Kuba i Mateusz

Kuba i Mateusz to miłośnicy piłki nożnej. Kiedy postanowiliśmy zrobić kilka zdjęć w plenerze, motyw przewodni był oczywisty. Sportowe stroje, piłka i boisko. Boisko? No tak, przecież każdy wie, że  sierpniowe popołudnie to  najlepszy czas na zdjęcia na powietrzu! Chyba że w umówionym dniu będzie mocno padać. I w następnym. I w kolejnym też 🙂 pilkarz 2 (Medium)Los okazał się jednak łaskawy, bo w końcu na meteo.pl pojawiła się informacja, że późnym popołudniem przestanie padać na trzy godziny.  Całe trzy godziny, tyle szczęścia na raz, jak to ogarnąć ? No, najlepiej po kolei.  Statywy oświetleniowe spakowane, baterie do aparatu i lamp naładowane, karty wyczyszczone, wstęp na obiekt już wcześniej uzgodniony…
Sportowa sesja plenerowa zaczęłą się kiedy słońce było tuż nad horyzontem, co z jednej strony miało mi ułatwić zarządzanie światłem dla uzyskania kontrastowego efektu bez photoshopa, ale z drugiej strony, planowalem też kilka dynamicznych ujęć z widocznym tłem a do tego fajnie mieć nieco światła zastanego. Zaczęła się nierówna walka z czasem przed nadejściem całkowitej ciemności: chłopcy trenują, jednym okiem oceniam kadr, piłki świszczą nad głową.. drugim okiem spoglądam na odległość ode mnie do lampy ( myślę: zdążę ją złapać czy nie?) Ziuuu.. piłka przelatuje tuż obok lampy, strużka potu cieknie po skroni a z ust moich słuchać,: nie, nie, wcale się nie wystraszyłem, wiedziałem że strzelisz na bezpieczną odległość ośmiu centymetrów od statywu 🙂 Zaczęliśmy od kadrów statycznych ale po krótkim czasie przerzyciliśmy się na ujęcia w akcji. Moim celem było uchwycenie dynamiki tuż po kopnięciu piłki. Najlepiej z piłką w kadrze. Najbardziej do tego ujęcia pasowała pozycja zza bramki. Tam też się ustawiłem po uprzednim przearanżowaniu ustawień statywów z lampami. Zaczęły się strały na bramkę, co chwilę wycierałem obiektyw i twarz z błota (było po deszczu!) które kontynuowało swoją podróż za każdym razem gdy piłka zatrzymywała się na siatce. No nic, takie drobiazgi nie są po to aby nas zniechęcać, ale po to by sprawdzać naszą determinację. Ja chciałem mieć to ujęcie. I je zdobyłem. Prędkość, skupienie, precyzja. Takie zdjęcie sobie wyobrażałem! Co prawda moja misja była już spełniona a kilka chwil później wróciły chmury, zaczęła się mżawka i zrobiło się ciemno, postanowiłem złapać jeszcze jeden kadr. Obaj piłkarze w blasku jupiterów. Znaczy się lamp 430EX 🙂 Za tło posłużyła nam bramka za którą chowałem się jeszcze parę chwil temu. Nieskromnie stwierdzam że równie dobre jak poprzednie:
pilkarz 1 (Medium)